Już od kilku dni oglądam ten album. Uczta dla oczu spragnionych pejzażu – tu z dominantą wigierskiego klasztoru – i spokoju. Oto moje minimedytacje nad kilkoma zdjęciami, które robią na mnie największe wrażenie:
Kilka kresek trzcin na zmarszczonej tafli wody z jasnością słońca: istne foto-haiku (zdjęcie na str.1).
„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pusta i próżna i ciemności były nad głębokością, a Duch Boży unaszał się nad wodami.” (str. 6)
Czekam, aż wyłoni się jakiś stwór z tych dreszczykowo mglistych przestrzeni (str. 27)
Duch tej krainy (str. 36, prawe)
Obrazek – pejzaż, w którym chciałbym przebywać (st. 79)
Hieroglif słońca na zamarzniętym jeziorze (str. 83)
Piękno w czystej postaci (str. 92)
Tonkost (str. 97)
~
Brak komentarzy