To Top

Artur Tabor: „Bug. Pejzaż nostalgiczny”

22 października 2010

Chyba najciekawszy album jaki nam Artur pozostawił… Fotograficzny zapis czasów, które nieubłaganie odchodzą… Czarno-białe datowane zdjęcia tworzą fotokronikę życia Nadbużan na przełomie wieków.

Pstryk… i dwoje staruszków znieruchomiało na uginającej się ławeczce przed chatą, obok okna i sterty starannie ułożonych, przyciętych siekierą patyczków na rozpałkę do pieca. Pstryk… podwórze z pootwieranymi drzwiami od domu i od stodoły czy kurnika, stojące rowery, dziobiące kury, wiszące pranie, i nagi tors gospodarza wskazującego coś w górze. Pstryk… polna piaszczysta droga, dmuchawce, pastwisko, patrzące krowy, wiatrak z dziurawym podbrzuszem. Pstryk… dwaj chłopcy na płocie wyciągający ręce i przemawiający do byczka Fernando. Pstryk… odpoczynek na tyłach pielgrzymki, pod brzozą, z pochyloną głową, boso, z fałdami sukienki podkreślającymi długie nogi.

Na zdjęciach niemal czuć zapach czasów minionych i mijających. A na tych najbardziej współczesnych – niespieszny czasu upływ.

W tym albumie Artur zostawił nam jeszcze kilkanaście pięknych tekstów. Również one są zapisem odchodzących czasów albo prostego życia ludzi w zgodzie z…, no właśnie z czym? z naturą? ze swoim przeznaczeniem? z wiarą? Jakkolwiek by było, prawie zawsze jest to obraz życia niespiesznego. Owe teksty zawierają oprócz akcentów nostalgicznych także porcję humoru. I zawsze między wierszami czuć ciepły stosunek Autora do spotykanych i fotografowanych ludzi.

Takie życie było pewnie Arturowi najbliższe (pamiętam, że trochę utyskiwał na narastający pośpiech cywilizacyjny) – spokojne życie niespiesznych ludzi, w bliskim kontakcie z przyrodą.

Dodaj komentarz

Brak komentarzy

Skomentuj

© Copyright 1990-2026 Grzegorz Bobrowicz. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć i treści wymaga pisemnej zgody autora.

Powrót do góry